poniedziałek, 29 stycznia 2018

Kobiece krągłe duże pupy - cz.1

Witam w nowym roku! Styczeń prawie za nami a już czas na nową serię a taką serią nowych tematów jest cykl "Kobiece krągłe duże pupy". 

Nadal będą tematy na których będą pokazywane sylwetki pięknych krągłych dziewczyn a zwłaszcza takie sylwetki, na których widać tłuszczyk, fałdki tłuszczu i cellulit. Chcemy, aby każda dziewczyna pokochała siebie, swoje naturalne ciało niż myśleć o odchudzaniu i o sylwetce fit. 
Co do pokazywania sylwetek i ich typów, to o tym też będzie oddzielny temat.
Cieszę się, że jest duże zainteresowanie tym blogiem. A to widać po dużej ilości wiadomości na email. 
Teraz czas pokazać pierwszą sylwetkę, na której jest piękna krągła pupa.

źródło: tumblr.com
Nie tylko jest ładna sylwetka, ale też pupa! Nie chuda, ma krągłości i mimo, że jest tłuszczyk, to i tak dobrze wygląda. 

W tym temacie, będą też pokazywane większe pupy a wiadomo, że duża pupa jest zmorą u dziewczyn i nie potrzebnie!

wtorek, 12 grudnia 2017

Jak zaakceptowałam swoje ciało - Historia Moniki oparta na faktach!

W tym temacie będzie przedstawiona krótka historia lub opowiadanie Moniki, która zmagała się z wieloma dietami odchudzającymi, ale też natrafiała na nieprzyjemne docinki od strony rodziny, znajomych dotyczące jej wyglądu. Zapraszamy

Treść oryginalna listu od Moniki:
Na początku, dziękuję za zainteresowanie się moją historią i tu apeluję do wszystkich facetów! Nie mówcie dziewczynie, aby siebie zaakceptowała, nie odchudzała się, gdy ma dużo kilogramów, dużo tłuszczu na brzuchu, duży tyłek, cellulit i fałdy tłuszczu. Ja wiem, że chcecie dobrze, ale to w niczym nie pomaga, ale dziękuję, że podobają Wam się dziewczyny o pełniejszych kształtach, o pełniejszych kształtach, które mają nadwagę:)
Dlaczego na początku napisałam do facetów, aby tak nie mówili? Nie wiedzą jakie to jest uczucie braku akceptacji ze strony bliskich, znajomych i kłopot ze znalezieniem w swoim rozmiarze. Może u grubszych facetów akceptacja i problem wygląda tak samo jak i u kobiet, nie znaczy, że tak samo czują się, jak my kobiety z nadwagą.

Droga do akceptacji przez setki diet i ćwiczeń po liczenie kalorii
Nadal jestem gruba i dumna ze swojego ciała. Zanim zaakceptowałam swoje ciało, to tak samo podchodziłam do swojej figury, jak każda dziewczyna, czyli, jak jest tłuszczyk, duży brzuch, to już trzeba coś ze sobą zrobić. Nie u każdej dziewczyny tak jest, ale ja i większość kobiet, przywiązujemy dużą wagę do wyglądu i chcemy dobrze wyglądać i czuć się w swoim ciele. 
Nigdy chuda nie byłam. Najniższa moja waga jaką miałam, to była waga 65kg przy 169cm wzrostu. Narzekałam na swoje ciało i chciałam chociaż trochę schudnąć, aby BMI pokazał, że nie mam nadwagi. Było trudno, codziennie do i z pracy mijałam dużo sklepów, i też tych sklepów, gdzie są pyszności jakie lubię jeść. Wtedy postanowiłam, że muszę schudnąć, aby być szczęśliwą, uśmiechniętą i co ważne, szczupłą bez sadełka na brzuchu. 
I tak przez tydzień, dwa wytrwałam bez podjadania, jadłam 5 posiłków dziennie i nawet byłam na jednym forum o odchudzaniu. Boże, jakie te odchudzanie jest ciężkie i jeszcze liczenie kalorii. Przez te dwa tygodnie i więcej, udało mi się schudnąć do 65kg i to była najniższa waga, i o tym napisałam wyżej. Kolejne dni były męczące, bo oprócz odchudzania, też ćwiczyłam, czyli bieżnia, cardio, brzuszki itd. Po miesiącu waga stanęła i nadal pokazywała 65 kg. Nie rozpaczałam, byłam zadowolona, bo BMI już nie mówił, że mam nadwagę, ale te posiłki mnie przerosły. Tęskniłam za pączkami, ciastkami, za pizzą i dobrym piwem. 

Kilogramy szybko wróciły i to z nawiązką 
Praca, praca i jeszcze raz praca plus spotkania ze znajomymi doprowadziły, że zapomniałam o odchudzaniu. Na spotkaniu poznałam wiele osób a szczególnie kilka dziewczyn, które były grubsze ode mnie i to bardzo, i świetnie wyglądały, czuły się.  Nie od razu kilogramy wróciły, ale wróciły, gdy zaczęłam więcej jeść a mniej ćwiczyć oraz więcej posiłków jadłam niż 5 razy dziennie. 
Na spotkaniach było dużo pysznego jedzenia, od sałatek po które chętnie sięgałam po ciasta, rogaliki z czekoladą po wspomniane wyżej pączki. 
Rozmawiając z dziewczynami o akceptacji i dowiadując się, że odchudzam się, powiedziała mi, że te całe odchudzanie powoduje stres, powoduje, że pomimo utraty kilogramów, jesteśmy na krótko zadowolone ze swojego ciała i tak rzeczywiście było, na chwilę byłam zadowolona, że schudłam.
Kilogramy wróciły....

Trzeba podejść inaczej do swojego ciała, niż rzucać się na diety i odchudzanie
Przestałam się odchudzać, przestałam liczyć kalorie  i pewnego dnia przed pójściem do pracy, weszłam na wagę i było więcej, waga pokazała 69,6kg. Stanęłam przed lustrem w samej bieliźnie i zobaczyłam, że naprawdę źle nie wyglądam a te dziewczyny ze spotkania, były dużo grubsze i nie przejmowały się swoimi kilogramami, wystającym brzuchem, fałdkami. Były zadowolone ze swojego ciała i to jest ważne! Dziewczyny były zadbane i miały facetów:) 
Zaczęłam więcej jeść, ale nie specjalnie, aby przytyć, po prostu jeść to co lubię i nie ograniczając się do ilości jedzenia. 
W przeciągu kilku miesięcy, chodząc na spotkania związane z pracą, ale i też na różne spotkania, przytyłam. Było 69,6, następnie 74kg, 78kg i teraz 85kg. Postanowiłam inaczej podejść do swojego ciała niż tylko myśleć, że mam tłuszczyk na brzuchu. Oglądając w telewizji, w internecie modę Plus-Size, to tym bardziej mnie przekonało, że można być piękną i atrakcyjną mając więcej ciała!
Już na spotkaniach mi mówiono, że lepiej wyglądam niż jak byłam chuda, czy szczupła. Nie byłam zamknięta w sobie, choć jak byłam gruba też taka byłam, ale musiałam przejść pewien etap, aby zrozumieć i zobaczyć, że jestem piękna. Tak, piękna grubaska i szczęśliwa, która zaakceptowała swoje ciało. A faceci? Nadal mi mówią, abym nie odchudzała się i nie odchudzam się! Dobrze jest usłyszeć od faceta, że podobasz mu się o ile sama siebie akceptujesz! Jeżeli nie, to jak napisałam na samym początku, może faceci chcą dobrze, ale mówienie "Nie odchudzaj się, masz ładną figurę", nie na każdą dziewczynę działa!
I tak dochodząc do wagi 95kg, nie martwiąc się tymi kilogramami i co pokaże BMI, stałam się dziewczyną, która zaakceptowała siebie w 100% a wszystkie docinki, które słyszę do dziś, nie ruszają mnie. Poznałam faceta. Podobam mu się i też jest zadowolony z mojego wyglądu. To jest ważne.

To była prawdziwa historia Moniki z roku 2016r. Jak widać, można mieć więcej kilogramów i być piękną, atrakcyjną kobietą:)


wtorek, 21 listopada 2017

Pierwsze statystyki: Czy dziewczyny akceptują swoje ciało, gdy mają kilka dodatkowych kilogramów?

Jakiś czas temu, była przeprowadzana ankieta w internecie jak i w jednej z wyższych uczelni, która dotyczyła akceptacji ciała u dziewczyn, które mają więcej kilogramów, mają fałdki tłuszczu. Nie ograniczaliśmy się do wieku i o to pierwsze statystyki.

Pytanie 1/2: Czy akceptujesz swoje ciało?
To pytanie było zbyt ogólne, ale przeważnie dziewczyny odpowiadały, że tak, ale też widać na wykresie, że nie ma takiej dużej przewagi.
1-tak, 2 -nie, 3 -nie mam zdania lub nie są zdecydowane.


Mimo takiego wyniku, widać, że większość pytanych dziewczyn akceptuje swoje ciało, swoje kilogramy, fałdki tłuszczu na brzuchu, czy dużą pupę:)

Teraz zapytaliśmy o akceptację przez rodzinę, znajomych, czy swoich partnerów oraz czy każą odchudzać się?

Pytanie 2/2: Czy partner, rodzina każą Ci się odchudzać?
1- Tak, 2- Nie, 3- nie mam zdania lub nie są zdecydowane. 
Ten wynik może pokazywać sprzeczność z tym, co pokazuje pierwszy wykres z pierwszego pytania.

Niestety 54% przyznało się, że były kontrolowane przez rodzinę i partnerów. Mówiły, że kazało im się odchudzać i mniej jeść, ale nie odchudzają się i akceptują swoje ciało. Dodały też, że partner macał i liczył fałdki tłuszczu, wypominał ile je i ile powinna jeść. To już jest chore!
Natomiast 41% badanych, odpowiedziały, że nie miały, choć czasem miało się wrażenie, jakby nie chciały się przyznać.
Tylko zaledwie 5% nie miało zdania. 

W następnym temacie, będzie przedstawiona historia Moniki, która zaakceptowała swoje ciało, dużo przytyła i nabrała dystansu do hejterów krytykujących  grubych dziewczyn.

wtorek, 14 listopada 2017

Odchudzanie vs. akceptacja ciała pod wpływem otoczenia

Dużo jest stron o odchudzaniu i każda dziewczyna o tym wie jak i dużo jest stron poświęconych sylwetkom fit i tej całej nagonce na taką sylwetkę, mówiąc, że to jest zdrowy wygląd.

Co do zdrowia, owszem, zdrowie jest najważniejsze!, ale nie oznacza, że każda gruba dziewczyna musi się odchudzać, tylko po to, aby być szczupłą i zdrową. Po to jest ten blog, aby każda dziewczyna mogła zrozumieć, że większe dziewczyny, które mają nawet nadwagę są zdrowe, atrakcyjne i zadbane!
Tylko u nas w Polsce jest tak, że jak widzimy osób, którzy krytykują grubych ludzi, nie jest nam łatwo siebie zaakceptować a szczególnie w gronie bliskich. Tu mam na myśli: rodzinę, znajomych, w pracy itd. Zawsze gruba dziewczyna, ma ciężej niż szczupła, ale nie znaczy, że grube dziewczyny, pełne dziewczyny o pełnych kształtach już mają lecieć na siłownię i zrzucać kilogramy. To, to, nie!
Poniżej będą przedstawione rysunki pokazujące, z czym tak najbardziej walczą grube osoby i może te rysunki wyglądają dziecinnie, to zamiast krytykować, proszę o zrozumienie.

To co na czerwono, to przykre słowa. Szary okrąg, to nasza obrona. Walczymy z presją otoczenia i niestety, nie każdej to udaje się. I jeżeli tak słucha od osób z rodziny, przyjaciół oraz słyszy od obcych, to może niestety złamać się i przestać akceptować swój wygląd, swoją wagę i co za tym idzie, będzie odchudzać się. Taką sytuację przedstawia drugi rysunek.
Drugi rysunek przedstawia, że taka osoba dała sobie wejść na głowę, podała się presji otoczenia i to spowodowało brak akceptacji swojego ciała.
Tak jest przeważnie z akceptacją ciała a żeby polubić swoje ciało, swoje fałdki tłuszczu, brzuch, pupę i wagę, to trzeba siebie akceptować i nie bać się oglądania swojego ciała w lustrze.


poniedziałek, 16 października 2017

Fałdki tłuszczu nie są moją zmorą, bo akceptuje siebie jaką jestem

W akceptacji ciała nie jest ważne, aby całe ciało zaakceptować, ale też, to co wystaje, zwija się lub faluje. Inaczej same siebie okłamujemy a później otoczenie.

Fałdki tłuszczu

Tak, fałdki tłuszczu, które wystają, gdy siedzimy i zazwyczaj podczas siedzenia, to nie same fałdki tłuszczu a oponki. Oponka to po prostu fałdki, fałdy tłuszczu. Fałdki tłuszczu mamy też na plecach.
Należy pamiętać, że ilość fałdek nie powinna nas odstraszać o ile na pewno akceptujemy swoje ciało!
Na przykład ta dziewczyna na poniższym zdjęciu, trzymając fałdy tłuszczu, które ma na brzuchu, mówi jasno, że podoba jej się i lubi to. Nie wydaje mi się, aby udawała! 100% naturalnego ciała bez retuszu.
źródło: Tumblr
Inny przykład, na którym są widoczne fałdki tłuszczu.

źródło: Tumblr
Warto siebie zaakceptować i pokochać swoje naturalne ciało. Nie okłamujmy siebie, mówiąc, że akceptujemy siebie a zakrywamy nasze mankamenty jakimi są fałdki. 
Dzięki temu blogowi coraz więcej dziewczyn akceptuje siebie rezygnując z diet i odchudzania!

piątek, 8 września 2017

Supermodelka Plus-Size: Uczestniczka Patrycja Doruch

W środę można było zobaczyć pierwszy odcinek programu Supermodelka Plus-Size. Jednak oglądając program i oceniając jak jury ocenia, to można mieć wrażenie, że program ogranicza się do rozmiaru takiego, że dwie uczestniczki, które wg.mnie były ładne, zostały odrzucone.

Jedna z uczestniczek Patrycja Doruch (na zdjęciu - zrzut z aplikacji Ipla) przyznała się, że przytyła 20kg i obecna waga to ok 155kg.
Mając na uwadze, że w świecie mody też występują takie modelki a szczególnie za granicą, to nie powinno się odrzucać pod byle pretekstem, że jest za gruba, za otyła. To w takim razie z przyjętych uczestniczek to samo można powiedzieć. 

Patrycja Doruch powinna dostać szansę i nadaje się na supermodelkę w rozmiarze Plus-Size a nie tak jak powiedziała Ewa Zakrzewska, że powinna być jako fotomodelka. Nie! 
Szkoda, bo ciało Patrycji wygląda pięknie a że waga tyle pokazuje to tylko szczegół. Nawet nie poprosili, aby ubrała się w strój kąpielowy. Szkoda!

poniedziałek, 24 lipca 2017

Krągłości w bikini: Mam piękne ciało na lato - cz.2

Lato trwa dalej i trzeba dobrze się prezentować a zwłaszcza w stroju bikini. Tym razem jedno zdjęcie będzie, ale powinno zmotywować wszystkie dziewczyny o takich kształtach, aby siebie zaakceptowały i powiedziały sobie jestem piękna!



Warto dodać, że podczas urlopów różnie bywa z pogodą. Nie oznacza, że zakupiony strój bikini, nie może być używany, wręcz przeciwnie. Można iść na basen;) 
Pamiętajcie dziewczyny, krągłości i większe kształty są bardzo piękne, i dają piękno kobiecego ciała:)